Pages

sobota, 15 lipca 2017

1

Tytuł roboczy: Miraż wspomnień

Opowiadanie powstaje: na bazie opowiadania Nie zapomnij...

Etap: brudnopis

Data publikacji: nieznana

Czas opowiadania: odległa przeszłość (Silver Millennium), nieodległa przeszłość (Tokio znane z serii Sailor Moon Classic - stare anime), teraźniejszość (Crystal Tokio, Nemesis)

Przewidywany rozmiar opowiadania: 30-40 rozdziałów

Ilustracje i spoilery: tak
_____________________________________


1.      Silver Millenium, przed czasem obecnym…

Clarity – córka Królowej Serenity i Chaosa. Odrzucana przez matkę, podziwiana przez siostrę. Jej ukochanym mężem jest Książę Endymion, z którym ma dwie córki – Helię i Aurelię. Mieszka z mężem na ziemi. Włada tęczowym kryształem. Pojawia się na balu zaręczynowym swojej siostry, kiedy jej ojciec planuje zemstę na jej matce. Próbując nie dopuścić do walki, przypadkowo niszczy swój kryształ. Matka pieczętując jej ojca skazuje córkę na zapomnienie…

Książę Endymion – mąż Clarity, ojciec Helii i Aurelii. Posiada moc uzdrawiania. Robi wszystko, żeby pomóc żonie w walce…

Helia – córka Clarity i Endymiona. Posiada moc przewidywania.

Aurelia – córka Clarity i Endymiona. Potrafi leczyć.

Królowa Serenity – matka Clarity i Serenity. Włada srebrnym kryształem.

Księżniczka Serenity – siostra Clarity, ukochana Saphira. Przyszła dziedziczka srebrnego kryształu.

Saphir – książę Nemesis, przyszły jej władca, ukochany Serenity.

Diamand – książę Nemesis, młodszy brat i powiernik Saphira. Mąż Emeraude.

Emeraude – żona Diamanda.

Chaos – były ukochany i mąż Królowej Serenity, ojciec Clarity. Zaślepiony żądzą zemsty, doprowadza do tragedii na balu.

Lunaris – ojciec Serenity. Zginął przed opisywanymi wydarzeniami.



      Tokio, przed czasem obecnym…

Beryl – inkarnacja Clarity. Posiada szczątkowe wspomnienia z dawnych czasów. Po pojawieniu się pierwszego z siedmiu tęczowych kryształów, odzyskuje wspomnienia. W tym samym czasie przypomina sobie o niej Chaos. Proponuje pomoc, którą nieświadoma niebezpieczeństwa córka przyjmuje…

Usagi – Sailor Moon, inkarnacja Księżniczki Serenity, nie posiada początkowo żadnych wspomnień, po pojawieniu się srebrnego kryształu odzyskuje ich część, są one jednak zmanipulowane przez Królową Serenity.

Mamoru – inkarnacja Księcia Endymiona. Posiada szczątkowe wspomnienia, jednak pod wpływem srebrnego kryształu również zostają zmanipulowane. Jednak jego część stale wyrywa się ku Beryl… Odzyskuje wspomnienia pod wpływem Beryl, jednak traci je w bitwie przeciwko Usagi. Po ponownym przebudzeniu zapomina o Clarity…

Luna – kotka. Przewodniczka i powiernica Usagi. Początkowo nie zdaje sobie sprawy kim tak naprawdę jest Beryl. Po jakimś czasie ją rozpoznaje, jednak jest zbyt późno, żeby naprawić błąd…

Ami – Sailor Mercury

Rei – Sailor Mars

Makoto – Sailor Jupiter

Minako – Sailor Venus. Jako jedyna wie kim tak naprawdę jest Beryl, jednak nie ma odwagi jej pomóc

Czterej Generałowie – od razu rozpoznają ukochaną ich Księcia. Początkowo nieufnie nastawieni do Beryl, w końcu spieszą jej z pomocą. Nie wiedzą, że jest ona zmanipulowana przez ojca…

Crystal Tokio/Nemesis – czasy obecne

Neo Queen Serenity – królowa Ziemi i Księżyca, żona Endymiona, matka Usagi i Kousagi, później również Nyx i Gai (ze związku z Tartarem)

Król Enymion – mąż Serenity, ojciec Usagi i Kousagi oraz Eos. Początkowo nie zwraca uwagi na Clarę, jednak kiedy przypadkowo dotyka jej ręki, jego wspomnienia odżywają. Kiedy Clara ucieka, zostawia Serenity i wyrusza na poszukiwania ukochanej…

Usagi – zwana Małą Damą. Córka Endymiona i Serenity. Ucieka razem z Clarą, ponieważ zauważyła, że razem z nią jest Eos.

Kousagi – córka Endymiona i Serenity. Umiera wkrótce po ucieczce Clary przypadkowo wepchnięta przez przyjaciela do jeziora podczas zabawy.

Clara – kolejna inkarnacja Clarity. Początkowo nie posiada wspomnień, jednak dotyk Endymiona przywraca je jej. Kiedy wychodzi na jaw, że spodziewa się dziecka Endymiona zostaje uwięziona w pałacu, później również odseparowana od dziecka. Z pomocą Kousagi udaje jej się wejść do pokoiku córki, której nadaje imię Eos. Słysząc głosy dobiegające z korytarza, zabiera córkę i ucieka…

Eos – córka Clary i Endymiona

Saphir – nadal nieszczęśliwie zakochany w Serenity władca Nemesis. Przypadkowo pomaga Clarze w ucieczce, później udziela jej schronienia jednocześnie manipulując wspomnienia Usagi. Jego śmierć jest początkiem wydarzeń…

Diamand – brat Saphira, książę, później król Nemesis. Mąż Emeraude.

Emeraude – żona Diamanda. Po początkowej niechęci najbliższa przyjaciółka Clary.

Tartar – wcielenie Chaosa. Kochanek Serenity i ojciec Nyx i Gai. Zostaje zapieczętowany przez Serenity po odkryciu przez nią prawdy.

Nyx – córka Serenity i Tartara.

Gaja – córka Serenity i Tartara








niedziela, 2 lipca 2017

Rozdział 5

Coś ją obudziło. Zupełnie jak gdyby czyjeś podskakiwanie na łóżku. Otworzyła oczy i zobaczyła swoją siostrę radośnie podskakującą na materacu. Jak przez mgłę docierały do niej jej słowa:
- Oświadczy mi się. Dzisiaj. Margareta czy to nie cudowne?
- Tak, Lily. Cudowne. Tylko po co ma ci się oświadczać skoro jesteście po ślubie i macie gromadkę dzieci?
Serenity popatrzyła na nią jak na wariatkę.
- Margareta, kto to jest Lily i co ma ze mną wspólnego?
W jednej chwili oprzytomniała. Poznała swoją komnatę w Księżycowym Pałacu, ale nie miała pojęcia w jakim czasie się znajduje. Po chwili stwierdziła, że pytania o Seyię i dzieci też powinna sobie odpuścić. Serenity jednak nie odpuszczała.
- Możesz mi to wytłumaczyć? Czy tak będziesz patrzyła w przestrzeń?
- Serenity, coś mi się chyba przyśniło. Wybacz. Czy mogłabyś mnie teraz zostawić samą?
Księżniczka zeszła z łóżka, popatrzyła uważnie na siostrę, a nie widząc żadnej reakcji, wzruszyła ramionami i skierowała się ku wyjściu. Zanim opuściła komnatę zapytała jeszcze:
- Ale pamiętasz o tym, że pojutrze wyruszmy na Kinmoku? W końcu zobaczę ślubną suknię Olivii i spotkam się z Dafne. I wiesz, nasze cienie tym razem zostają. No i może Endymion też będzie...
To mówiąc opuściła komnatę zamykając drzwi z lekkim trzaskiem. Usagi wstała z łóżka i niemal natychmiast ruszyła w kierunku lustra. Patrzyła z rosnącym przerażeniem. Nie miała jeszcze swojego normalnego koloru włosów, one dopiero zmieniały swoją barwę na jaśniejszą. Oczy również. Była Margaretą, choć chciała tylko ją obserwować. Szybko chwyciła klucz, jednak zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć, ten rozpłynął się w powietrzu. Nogi się pod nią ugięły. Ciężko opadła na krzesło stojące przy toaletce. W jej głowie pojawił się dwie myśli. Pierwsza: co ja narobiłam? Oraz druga: mam szansę wszystko zmienić. Odkręcić i zmienić...

Setsuna wraz z Lily siedziały jak na szpilkach. Czekały aż klucz powróci. W końcu klucz zadyndał na pasie Strażniczki Czasu. Po chwili Setsuna powiedziała:
- Wiem. Tam, gdzie teraz jest Margareta, trwają przygotowania do ślubu Olivii. Jest dokładnie dzień Twoich zaręczyn.
Lily westchnęła. Po kilku chwilach szepnęła:
- Więc mamy trzy możliwości. Pierwsza to ta, w której ja również używam tego klucza, co Margareta. Tylko, że nie mamy żadnej pewności, że trafie tam, gdzie ona. Druga - udaję się tam jako obserwator. Z tym, że wtedy ktoś mnie na pewno zauważy i historia zagmatwa się jeszcze bardziej...
- A trzecia? Nie chcesz chyba powiedzieć, że dasz jej wolną rękę?
- Nie. Trzecia to klucz snów.
- Lily zdajesz sobie sprawę z tego, że jeżeli to zrobisz to musisz być z nią całkowicie szczera?
- Setsuno, możliwe, że to jedyne wyjście z tej sytuacji. Opowiem jej wtedy wszystko i zapytam, czy na pewno chce kosztem swojej wiedzy i decyzji stracić to wszystko, co ma...
Setsuna nic nie powiedziała. Po chwili odpięła klucz ze swojego paska i wręczyła go Lily. Zanim królowa wyszła, Strażniczka czasu powiedziała:
- Tam za dwie godziny zapadnie noc. Wtedy powiedz jej to, co chcesz przekazać. Ona zobaczy to we śnie i również we śnie poznasz odpowiedź. Pamiętaj, bądź całkowicie szczera, Lily...

Ginga patrzyła na kulę. Jedno światło zdawało się lekko przygasać. Po chwili kolejne kilka. Machnęła ręką nad kulą i wyszeptała kilka słów. Wtedy z przerażeniem zobaczyła, do kogo należą ziarna. Ukazały się jej twarze Endymiona, Lily oraz ich dzieci... Z jej ust wydobyły się słowa:
- Margareta, dlaczego to robisz... Ty zamiast cokolwiek naprawić, doprowadzisz do zagłady...

piątek, 30 czerwca 2017

Informacyjnie ;)

W związku z tak zwanym zastojem informuję wszystkich zainteresowanych, że usunęłam kilka zaczętych opowiadań. Dlaczego? Pozwólcie, że poniżej podam przyczyny:

  • Nie zapomnij... - nie to, że porzucam całkiem tą fabułę. Po prostu zbyt skomplikowałam sobie życie w tym opowiadaniu. Jako, że wątki mi się przestały kleić postanowiłam napisać to jeszcze raz ;)
  • Promyk - również będzie napisane od nowa. Kiedy? Kiedyś na pewno. Po przeczytaniu dotychczasowej opowieści stwierdziłam, że historia Hikari zasługuje na coś lepszego ;)
  • Tajemnicza dama - mało kto się domyślał o kogo chodzi ;) Może opowiem od nowa, może nie... Czas pokaże.
  • C' est la vie - Z tego kiedyś jednorazówka powstanie. Na dłuższą formę się to nie nadaje (wiem Van, to Twoja nagroda, ale próbowałam z każdej strony... i nic).
  • Inna - jakby to ująć... pomysł na pewno wykorzystam, ale nie w tej formie.
Co do zaczętych opowiadań:
  • Chichot losu - będzie. Możliwe, że już niedługo ;) Jednak na tasiemca pokroju Srebrnej Łzy raczej nie ma co liczyć...
  • Cudowne dni - zostają na półce póki co, ale opcja jak z pięcioma powyższymi opowiadaniami nie wchodzi w grę. W głowie już się tłucze ciąg dalszy, więc cierpliwości ;)
  • Muzyka duszy - najgorsze są właśnie ostatnie rozdziały, ale może do końca wakacji uda się to zakończyć ;)
Co do pomysłów... Mam kilka na jednorazówki, ale tych jak zwykle nie zdradzę. Są też dwa na dłuższe opowiadania:
  • Rozdzieleni (tytuł roboczy) - Królowa Selene rodzi bliźnięta. Pierwszy rodzi się srebrnowłosy chłopiec, druga to złotowłosa dziewczynka. Kiedy Królowa umiera, władzę i opiekę nad dziećmi przejmuje jej siostra. Nie dopuszcza ona myśli, że władzę obejmie syn Selene. Kiedy chłopiec zostaje porwany, nie robi nic, żeby go odszukać. Po latach prawda wychodzi na jaw... (opowiadanie na etapie brudnopisu ;))
  • Przebudź się (tytuł roboczy) - wojowniczki nagle tracą swoje moce. Nikt nie jest w stanie im pomóc. Nikt z wyjątkiem ich matek, jednak żadna z nich nie wie gdzie ich szukać. Tymczasem Ziemi grozi poważne niebezpieczeństwo. Zaczyna się walka z czasem... (opowiadanie powoli się krystalizuje)
Mam nadzieję, że nie czujecie się rozczarowani moją decyzją. Chcąc nie chcąc jakąś musiałam podjąć. Myślę, że mnie zrozumiecie ;)

Tymczasem pozdrawiam wakacyjnie :)

niedziela, 18 czerwca 2017

Nadzieja

Chodząc po dziedzińcu pałacu zastanawiałam się, czy przyjdzie. Po tym, co mu ostatnim razem odparowałam miałam co do tego wątpliwości. Jednak czekałam na niego tam, gdzie zawsze. Tym razem postanowiłam pokazać mu siebie...

Życie dowódcy straży przybocznej księżniczki nie jest łatwe, zwłaszcza, kiedy sama księżniczka do potulnych osób nie należy. Nieraz musiałam ratować ją z mniejszych lub większych tarapatów, jak choćby jej genialny pomysł z kąpielą w jeziorze otaczającym pałac. Jednak największym utrapieniem są jej nieustanne wycieczki na Ziemię. Dość szybko ją na tym nakryłam. Cóż, w sumie nie dziwię się jej. Piękno tej planety powala. Przypuszczam, że wszystko byłoby pięknie, gdyby się nie zakochała. Teraz mam dylemat. Powinnam powiedzieć o tym fakcie Królowej, jednak coś mnie przed tym powstrzymuje. A właściwie ktoś...

Spotkałam go przypadkiem. Przeszył mnie swoim stalowym wzrokiem i skutecznie mnie nim unieruchomił. Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek uczucia porażą mnie w ten sposób. Lgnęłam do niego, jednak podświadomie się bałam. Do tej pory nie wiem czego. Grałam jak tylko mogłam najlepiej. Starałam się nie zakochać, jednak sama nie wiedziałam, kiedy to się stało. On chyba też. Kiedy zaczęło to do mnie docierać, spanikowałam. Zaczęłam gadać głupoty, a kiedy uciszył mnie pocałunkiem, zamiast się poddać, zaczęłam z nim walczyć. Nie pamiętam, co mu wtedy wykrzyczałam. Wiem jedno - od razu zaczęłam tego żałować. Jednak zamiast ciepłych iskierek w jego oczach, zobaczyłam tylko zimne spojrzenie. Po chwili odszedł...

Przepłakałam wtedy prawie całą noc. Dopiero nad ranem naskrobałam kilka słów na kartce. Błagałam Serenity, żeby mu ją przekazała. Była bardzo zaskoczona, jednak spełniła moją prośbę. Dlatego teraz tu stoję. Nie mam na sobie ani sukni, ani mundurka. Stoję marznąc w cienkiej koszuli z nadzieją, że on jednak przyjdzie i mnie ogrzeje. Czekam na niego. Zawsze będę czekać...


niedziela, 12 marca 2017

Kto jest kim

W związku z tym, że część osób jest "zagubiona" w imionach postaci, poniżej zamieszczę króciutką legendę (polecam również Gratis zwany bonusem oraz Bonus zwany gratisem ze Srebrnej Łzy).

Lily - mam nadzieję, że jedyne OC w tym opowiadaniu. Głowna bohaterka Srebrnej Łzy, siostra -bliźniaczka Margarety (starsza) oraz młodsza siostra Diamanda. Żona Endymiona, królowa Ziemi i Księżyca. Dzieci: Marina, Mark, Malena, Rosalie, Selene i Stella.

Margareta - krótko mówiąc Usagi. Siostra Diamanda i Lily, żona Seyi. Dzieci: Astrid, Yasminne i Selenitas. Wojowniczka Kosmosu i księżniczka Księżyca.

Ginga - zwana również Galaxis. Dawniej Galaxia. Opiekunka Gwiezdnych Ziaren. Żona Yatena i matka (póki co) dwóch synów*.

Olivia - zwana również Kakyuu. Władczyni Kinmoku. Żona Taikiego i matka trzech córek*.

Ignis - Sailor Mars.

Dea - Sailor Venus.

Jakby jeszcze miał się ktoś pojawić (a zapewne tak będzie), to zrobię o tym wzmiankę pod rozdziałem ;)

* - wiem, w epilogu do Srebrnej Łzy to Olivia miała dwóch synów, a Ginga trzy córki. Zaplątałam się :/ No, ale wyszło jak wyszło. Mam nadzieję, że nie wpłynie to zazbytnio na odbiór tej historii ;)

Kolejny rozdział niebawem ;)

poniedziałek, 6 marca 2017

Rozdział 4

To nie tak miało wyglądać. Margareta ocierając łzy przemykała korytarzem do pokoju Setsuny. Helios niczego jej nie powiedział, ale widziała aż nazbyt dokładnie, że coś przed nią ukrywa. Kiedy odszedł na chwilkę zobaczyła malowidła na kopule świątyni. Chibiusa, jej ukochana nieistniejąca córka i dwie małe dziewczynki. Była pewna, że jedna z nich to Aurora. A potem ten przepraszający wzrok Heliosa, kiedy mówił, że nie może jej pomóc. Właściwie czego mogła się spodziewać? Ktoś postanowił, że mają nie pamiętać.
- Ale ja chcę pamiętać... - szepnęła do siebie, po czym weszła do pokoju strażniczki czasu. Niemal od razu zauważyła jej pasz kluczami oraz leżący obok talizman. Jednak Setsuny nigdzie nie było. Niewiele myśląc podeszła de leżących przedmiotów. Pokusa była ogromna. Gdzieś podświadomie wiedziała, że od wojowniczki Plutona również się niczego nie dowie. Z kolei Lily nie miała odwagi o to zapytać.
- Raz kozie śmierć - szepnęła, zerwała jeden z kluczy z pasa Setsuny, zamknęła oczy i rozpłynęła się w powietrzu...

Ginga patrzyła ze słonecznego tarasu na dokazujących synów. Jeden rudy, drugi blondyn. Miała nadzieję, że to trzecie dziecko okaże się srebrnowłosą dziewczynką. O ile w ogóle będzie miała szansę się urodzić. Nie chciała patrzeć w kulę. Dobrze wiedziała, co tam zastanie. Te trzy coraz mocniej świecące ziarna nie dawały jej spokoju. Trzy księżniczki, które nigdy nie powinny się począć. Że też musiało dojść o tego na weselu Olivii...
- Galaxis, nie zamartwiaj się tak. W twoim stanie to nie jest wskazane... - Olivia podeszła do niej z mrożonym napojem i szklankami. - Zobacz, jest piękny dzień, dzieciaki szaleją, a ty zachmurzona...
- Olivia, coś się dzieje. Mam wrażenie, że niedługo znajdziemy się w innych miejscach i nie będzie tam tego wszystkiego - zatoczyła ręką koło wskazując piękne krajobrazy.  - Obawiam się, że czeka nas batalia, po której nic już nie będzie takie samo...
- O czym ty mówisz, Ginga? Jaka batalia? Przecież oprócz nas nikt o ty nie wie...
- Olivia, mleko się rozlało. Margareta coś odkryła i czuję przez skórę, że już podjęła jakąś lekkomyślną decyzję. Musimy się przygotować na życie, w którym nie będzie tego wszystkiego...

- Lily! - zasapana Setsuna i równie zasapany Helios wbiegli do sali tronowej. Po minach tej dwójki królowa już wiedziała, że coś się stało. I to coś złego. Szybko poleciła Marinie i Markowi zająć się młodszym rodzeństwem i po chwili zapytała przybyszów, co się stało.
- Margareta, ona... - zaczął Helios, ale po chwili przerwała mu Setsuna.
- Serenity, żadne z nas jej nie powiedziało. Jednak Heliosowi się wydaje, że widziała malunki na kopule świątyni. Mnie zaś nie zastała, ale zauważyłam na pasie brak jednego klucza.
Lily pobladła. Szeptem zapytała:
- Setsuna, który klucz wzięła? Powiedz, że ten do obserwowania...
Strażniczka czasu nie miała dla niej dobrych wiadomości.
- Lily, niestety, Margareta wzięła klucz, który prowadzi tylko w jedną stronę. Nie wiem dokładnie gdzie jest, bo klucz jeszcze nie wrócił, ale jedno jest pewne. Gdziekolwiek jest, ma wiedzę i wspomnienia teraźniejszej Margarety. To, co zrobi, będzie rzutowało na teraźniejszość. I obawiam się, że zanim to odkryje zdąży ostro namieszać...

sobota, 11 lutego 2017

Zapach

Ostatnia jednorazówka z serii ;) Mam nadzieję, że mnie nie zjecie za jej zawartość ;)

Jak pisałam wcześniej na horyzoncie widać nowe rozdziały Chichotu losu i zakończenie Muzyki duszy ;) Kiedy się pojawią? Mam nadzieję, że niebawem ;) Tymczasem miłej lektury życzę ;)
_______________

Czujesz go? Oczywiście, że tak. W tym ogrodzie niezwykle trudno go nie poczuć. Zresztą on pojawia się wszędzie tam, gdzie jest nasza księżniczka. Można by powiedzieć, że za nim przemierzyłyśmy całą galaktykę. Tam, gdzie wylądowałyśmy, był ledwie wyczuwalny. Był też blask, ale o tym już na pewno słyszałeś.

Zastanawiasz się pewnie, dlaczego wyglądamy tak a nie inaczej? Otóż dlatego, że tu jesteśmy sobą. Tu nie musimy się ukrywać i udawać kogoś, kim nigdy nie byłyśmy, ale o przyczynach tego teatrzyku też już zapewne wiesz. W każdym razie miło nam cię gościć tu, w ogrodach Kinmoku...